wtorek, 4 marca 2014

04.03.2014 - T6 dzień 2

Wpis o 2 w nocy zawsze spoko :) Dziś jak wczoraj, rozmyślałem czy iść ćwiczyć, ale się udało zmotywować i poszedłem o 00:15. Nie ma złej godziny na ćwiczenia :) Pierwszy raz miałem się zmierzyć z Metisem. Ćwiczenie proste jak dla mnie, chociaż czas nie jest dobry. Typowo kondycyjne zadanie :) Dołożyłem Situp i Pushup MAX :) Udało się pobić wynik z wczoraj w brzuchach, do rekordu jeszcze troszeczkę :)

Metis*: 08 min 35 sec PB
Situp MAX*: 110 rep./300 sec
Pushup MAX*: 33rep./100 sec

poniedziałek, 3 marca 2014

03.03.2014 - Tydzień 6

No i powracamy do ćwiczeń. Po wczorajszym ogromne zakwasy z rana, więc nie poszedłem biegać. O 15 udałem się z kolegą na basen, potem sauna. Zakwasy lekko przeszły, ale do ćwiczeń powróciły ze zdwojoną siłą, ale co tam. Godzina 23:00, wypadałoby pójść zrobić tego Hadesa. Wyszedłem na dwór, zimno było i po 25 burpees oraz po 8 podciągnięciach na bramce pomyślałem czy nie odpuścić, bo ręce mi odpadały. Stwierdziłem, że ćwiczyłem jak było zimniej i że nie mogę odpuścić, bo jest zimno, ciężko czy coś innego... Podciągnięcia mi idą już w miarę :) Co raz lepiej. Sprawdziłem też czy da się podciągać na gałęzi, da się ^^. Po skończonym ćwiczeniu byłem zadowolony, że nie odpuściłem. PB patrząc na tabelę, pobite o około 9 min. Super, szczególnie, że miałem taką przerwę. Postanowiłem też, robić w każdy trening na koniec brzuchy, żeby spalić oponkę :) Też miałem wątpliwości czy je robić, a może "odpuszczę i tak dziś dużo zrobiłem, jutro się zrobi". Po czym zrobiłem maxy, wynik daleki od PB, ale się nie przejmuję :)
Jeszcze tylko 3 Hadesy i Metis :) Do metisa jutro coś dorzucę, bo to ćwiczenia za krótkie, ale jeszcze nie wiem co :).

 Hades*: 39 min 01 sec PB
 Situp Max: 102 rep./300 sec

niedziela, 2 marca 2014

02.03.2014 - Relacja

Trochę mnie tu nie było, niestety miałem parę problemów... Było, minęło :)
Od jutra zaczynam 6 tydzień, udało mi się też przedłużyć ważność konta do 1 maja. Wypadnie wtedy +/- 13 tydzień. Zrobię tak, że wpiszę w danych ćwiczeniach moje PB i zapiszę sobie kolejne.
Jako, że muszę nadrobić te 3 tyg przerwy, postanowiłem lekko zmodyfikować mój plan. W jaki sposób? Codziennie rano będę wstawał 2 godz. wcześniej. Zaraz po wstaniu 20 pompek, po porannej toalecie kolejne, potem jakiś shake białkowy, i kolejne 10. Następnie idę pobiegać, ile? Mam już mniej więcej trasę wytyczoną, ponieważ dziś już zrobiłem ten plan, co teraz opisuję. Przy okazji zahaczam o plac, gdzie robię kilka pullupsów (dziś było 6 i 4). Jako, że stwierdziłem, że mogę jeszcze zrobić coś, na boisku zrobiłem takie coś:
20 pompek - 3 pullupsy
10 pompek - 3 pullupsy (3 serię, żeby było 50).
Więc ogólnie z rana wychodzi 100 pompek, z biegania, które dziś przeplatałem chodem, kilka km będzie. No i 22 pullupsy :)Do tego 2 razy w tygodniu basen, bo mam za darmo o ile czasu starczy, a wieczorem standardowo FL. Ostatni miesiąc bd ćwiczył na siłowni, bo już potem pogoda powinna być stabilna i ładna :)
W tym tygodniu spróbuję zrobić PB w jednorazowych Pullupsach, do pobicia 7 powtórzeń.
Plan na najbliższy tydzień :
Hades
Metis
Hades
Hades
Hades
Czemu, aż tyle tego? Przed przerwą pierwszą nie byłem w stanie podciągnąć się raz, dlatego mój coach postanowił, że nauczy mnie :D

Do tego załączam wymiary z dziś i zdjęcia :)

wtorek, 11 lutego 2014

11.02.2014 - dzień 30

Miały być dziś zdjęcia. Jutro je zrobię, ponieważ przez sesję nie mam na nic czasu grr. 4 egzaminy pod rząd wywracają życie do góry nogami. Ćwiczenia odpuściłem, niestety kolejną noc zarwę na naukę. Kiedy ja to odrobię ?! Nawet diety nie da się trzymać. Na szczęście już powoi kończy się to.
Idę po kawę, a Wy trenujcie ciężko ! :)

poniedziałek, 10 lutego 2014

10.02.2014 - dzień 29

No i od dziś zaczynam dietę. Średnio mi wyszło, bo nie spałem całą noc i nie zjadłem jednego posiłku. Na trening szans nie było. Jedyne co to idę zaraz trochę pobiegać i potem wracam do nauki...

niedziela, 9 lutego 2014

09.02.2014 - dzień 28

Dziś dzień wolny przed 5 tygodniem :) Będzie to cholernie ciężki tydzień, ponieważ mam 4 egzaminy pod rząd zaczynając od jutra. Mam nadzieję, że dam radę. Dietę wstawię w osobnej zakładce, żeby można było to łatwo znaleźć. Po tygodniu zobaczę jak się ona sprawuję i będę ją na bieżąco modyfikował i szukał innych rozwiązań, no bo ile można jest to samo dzień w dzień. Do tego dziś zakupiłem parowach, na dniach powinien przyjść. Chcę również kupić białko BCAA, tylko próbuję wynegocjować shaker gratis. Niestety trochę mi kasy poszło i nie wiem jak dotrwam do końca miesiąca :D Ale.. who cares. Trzeba sobie radzić !

sobota, 8 lutego 2014

08.02.2014 - dzień 27

Sobota, kocham ten dzień. Wolny, można dłużej pospać :D A nie, trzeba wstać i ruszyć 4 litery na siłownię. Po śniadanku udało mi się pogadać z kumplem, który powiedział co dopracować w diecie. Jutro ją wstawię i zacznę stosować od poniedziałku i zobaczę, jakie będę efekty :)
Dziś w planie Dione, nie jestem przyzwyczajony do ćwiczeń nie wieczornych.
Po 1 serii brakło mi pary, druga przeleciała, a 3 jest lajtowa wg mnie, bo się wie, że to już ostatnia :)
Czas słaby, ale w kolejnym tygodniu będę miał 2x Dione więc na pewno PB pobiję :)

Dione: 44 min 50 sec* PB